Wystawy

Wystawy są niezwykle ważną formą docierania do odbiorców. Muzeum organizuje wystawy lokalnie – w Sulejówku, oraz mobilne – plenerowe. Te w Dworku Milusin przybliżają atmosferę panującą w rodzinnym domu Piłsudskich, opowiadają o życiu i zwyczajach domowników.

Wystawy plenerowe są formą docierania do ludzi, którzy chętniej przychodzą na wystawy w przestrzeniach miejskich, bardziej dla nich dostępnych, ale także tych, dla których Sulejówek jest zbyt odległy. Muzeum pragnie pełnić funkcję platformy komunikacji, inspirować do dyskusji tworzyć wokół siebie społeczność odbiorców. Dlatego wystawy plenerowe są istotnym elementem naszej działalności. Dzięki nim opowiadamy historię życia Józefa Piłsudskiego, jego czasów, wydarzeń związanych z walką i odzyskaniem niepodległości oraz budową II Rzeczpospolitej. Wystawy plenerowe wędrują po całej Polsce, docierając do setek tysięcy odbiorców.

Wojna Światów

W ramach obchodów 90. rocznicy Bitwy Warszawskiej, na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, została otwarta plenerowa wystawa zatytułowana "Wojna światów 1920". Punktem wyjścia dla pomysłodawców wystawy był cytat pochodzący z książki „Osiemnasta decydująca bitwa w dziejach świata pod Warszawą 1920 r.” autorstwa brytyjskiego polityka i dyplomaty, Lorda Edgara Vincenta D'Abernon. Napisał on, że walczące ze sobą cywilizacje były do gruntu odmienne, cele i metody przeciwników najostrzej sprzeczne ze sobą, nie była to więc waśń pokrewnych sobie plemion, lecz raczej zmaganie zbrojne dwóch, zasadniczo rozbieżnych, światopoglądów.

Na wystawę składały się dwa ogromnej wielkości portrety (wysokość 18 m, szerokość 12,5 m), umocowane na stalowych rusztowaniach, zwrócone ku sobie konfrontacyjnie. Pomiędzy nimi ustawionych było 12 słupów, na których umieszczono treści odnoszące się do wydarzeń sprzed 90 lat.
Pierwsze słupy przedstawiały cele obu stron konfliktu. Na początku te, które chciała realizować rewolucja bolszewicka - mgławica marzeń, idei i kompleksów. Mroczna utopia, która jednak stała się jedną z sił motorycznych XX wieku. Z drugiej strony przedstawiono to, co stanowiło naszą moc. Moc, która pozwoliła przetrwać, odepchnąć wrogie siły, obronić się.

Następnie ukazany był przebieg Bitwy Warszawskiej, jednak nie jako lokalnego starcia na przedmieściach stolicy, ale – zgodnie z prawdą historyczną – wojny toczącej się na obszarze wielkości Belgii i Holandii razem wziętych - zarówno pod Nieszawą, jak pod Zamościem czy Hrubieszowem, pod Brześciem i pod Augustowem.

Ostatni słup przedstawiał skutki bitwy. Dla Rosji jest to nieudana rewolucja światowa, a dla Polski uzyskanie czasu, w którym może ona rozwinąć struktury państwowe, kulturę, szkolnictwo, naukę – mówił  Krzysztof Jaraczewski, dyrektor Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku. Gdyby nie te 20 lat wolności, nie przetrwalibyśmy II wojny światowej, zbrodni katyńskiej i rządów komunistycznych. Zwycięstwo dało nam czas, by zadbać o wartości po swojemu i by dzięki nim suwerenne państwo polskie mogło się na nowo odrodzić po 1989 roku.

Wystawa zaprezentowana została w bardzo reprezentacyjnym miejscu (na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie), gdzie zetknęły się z nią tysiące Polaków i setki turystów. Zaskoczenie wywoływał fakt, że oto nagle, 20 lat po operacji burzenia pomników i usuwania portretów, powraca wizerunek Lenina - ogromny i z daleka widoczny! Na to właśnie liczyli pomysłodawcy wystawy i historycy, którzy od lat starają się przywrócić wojnie z 1920 roku jej znaczenie nie tylko w historii Polski, ale całej Europy. Zamiarem Muzeum było zwrócenie uwagi odbiorców, że rewolucja bolszewicka, uosabiana przez jej przywódcę, była realnym zagrożeniem dla całego kontynentu. Tymczasem przede wszystkim - jeśli nie jedynie - Józef Piłsudski oraz Polacy zdawali się wówczas rozumieć, z jakim zagrożeniem mają do czynienia.

Wystaw miała stanowić impuls, by Bitwie Warszawskiej przywrócić jej makro znaczenie jako tej, która powstrzymała rozprzestrzenianie się bolszewizmu. Forma wystawy odzwierciedlała zatem dążenie do przywrócenia wojnie z 1920 roku jej faktycznego znaczenia w historii. Miała zainicjować społeczną determinację, by jej stulecie odpowiednio uczcić oraz nadać przyszłej rocznicy rangę istotnego wydarzenia w dziejach Europy XX wieku.

„Wolność, granice, moc i szacunek”

W 2010 roku, w 75. rocznicę śmierci Marszałka, na ulicach jedenastu miast pojawiła się wystawa  „Wolność, granice, moc i szacunek”. Tytuł wystawy mówił o tym, co dał Polsce Józef Piłsudski i skłaniał do refleksji nad współczesnym znaczeniem tych słów.

Motywem przewodnim wystawy było przemówienie Prezydenta Rzeczpospolitej Ignacego Mościckiego, wypowiedziane podczas pogrzebu 18 maja 1935 roku, przed złożeniem trumny Marszałka Piłsudskiego w krypcie na Wawelu w Krakowie: [...] dał nam WOLNOŚĆ, GRANICE, MOC i SZACUNEK.

Założeniem wystawy była próba odczytania na nowo, z perspektywy trzech ćwierci wieku, aktualnego do dziś, głębokiego znaczenia tych słów.
Wystawa o Józefie Piłsudskim była prezentowana w największych miastach Polski, bowiem tylko w ten sposób mogła ona przybrać charakter prawdziwie ogólnopolski. Taki szeroki zakres geograficzny jej prezentacji, a także sama forma miała wielkie znaczenie społeczne, była w pewnym sensie odpowiedzią na obywatelskie inicjatywy samorządów i stowarzyszeń społecznych, które w ciągu ostatnich dwudziestu lat, ponownie nadały znaczenie postaci Józefa Piłsudskiego stawiając mu pomniki,  nadając ulicom, placom i innym ważnym publicznym obiektom Jego imię. Uznaliśmy więc, że pierwsza wystawa nowego Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku, powinna być prezentacją „plenerową”, aby udostępniając ją mieszkańcom wielu miast Polski umożliwić jej jak najszerszy odbiór.

Pierwsza publiczna prezentacja koncepcji i projektu kompleksu edukacyjno-muzealnego w Sulejówku, Belweder, 2012

To jest piękny czas, jeżeli możemy myśleć o utrwaleniu w pamięci i przeżyciach polskiego narodu tych wszystkich wielkich wartości, które wiążą się z życiem i działalnością Józefa Piłsudskiego. Jestem przekonany, że te dwa miejsca - Belweder i Sulejówek, "Milusin" - będą zawsze ze sobą związane. Tymi słowami 7 listopada 2012 roku Prezydent Bronisław Komorowski otworzył w Belwederze wystawę „Koncepcja Muzeum Józefa Piłsudskiego”. Była to pierwsza, publiczna prezentacja koncepcji i projektu muzeum, powstającego w Sulejówku w sąsiedztwie „Milusina” – domu Józefa Piłsudskiego. Ekspozycję otwierała rzeźba – popiersie Józefa Piłsudskiego z 1939 roku, wykonane przez Konstantego Laszczkę. Koncepcja architektoniczna Muzeum Józefa Piłsudskiego autorstwa Krzysztofa Jaraczewskiego i Radosława Kacprzaka została zaprezentowana na rozkładanych modelach dużej skali, wykonanych w sklejce brzozowej przez modelarzy Kubę Morkowskiego i Adama Perkę.

Fotografie i film z modeli, wykonane przez Jana Smagę, stanowiły autorską interpretację architektury muzeum w oderwaniu od aspektu czysto funkcjonalnego, zwracające uwagę na rzeźbiarskie i wynikłe z osadzenia w kontekście historii kultury poziomy kompozycji architektonicznej. Zestawione z nimi zdjęcia „Milusina” z 1938 roku, wykonane przez Czesława Olszewskiego – architekta, przedwojennego fotografa architektury modernistycznej – oddają nastrój i kontekst projektu: ideę budynku w zieleni, relację kultury i natury.

Przygotowana przez Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku Wystawa, po zaprezentowaniu jej w Belwederze, była dostępna dla szerokiej publiczności w Sulejówku w zabytkowym budynku Willi Bzów, gdzie w godzinach wieczornych w parku można było podziwiać świecący obrys przyszłego budynku muzealnego. Pozwoliło to na konfrontację skali modeli z rzeczywistą wielkością muzeum w terenie.

 

Co pamięta Milusin?

W Dworku Milusin - domu rodzinnym Józefa i Aleksandry Piłsudskich w Sulejówku -prezentowana jest stała wystawa Co pamięta Milusin, przybliżająca czasy, gdy Piłsudscy w latach 1921-1926 razem z córkami mieszkali w Sulejówku. Odpowiednia aranżacja plastyczna oraz krótkie formy audiowizualne pobudzają wyobraźnię gości, aby mogli dostrzec dawne życie w tym niezwykłym miejscu. Umieszczone na podłogach linie, będące obrysem najważniejszych mebli, zaginionych po 1947 roku, wyznaczają pustą przestrzeń, wskazującą na brak dawnych sprzętów domowych dworku, stają się również cichym apelem o pomoc w gromadzeniu oryginalnych pamiątek po rodzinie Piłsudskich. Aby jeszcze mocniej poruszyć wyobrażenie zwiedzających, na temat tego, jak wyglądał dawny Milusin, w każdym z pomieszczeń ustawione zostały tablice informacyjne wzbogacone fotografiami dworku, kiedy tętnił on życiem rodzinnym. Podczas zwiedzania wystawy w każdym z pokoi na ścianach wyświetlane są krótkie filmy, które mają jeszcze mocniej odtworzyć dawną atmosferę Milusina i ożywić obecnie opustoszałe wnętrza. Filmy te składają się z prezentacji przedwojennych fotografii pomieszczeń z oryginalnym wyposażeniem, trójwymiarowo opracowanych i animowanych, dzięki czemu widz ma wrażenie zaglądania do autentycznych wnętrz. Co istotne, ta audiowizualna część wystawy została zrealizowana z udziałem jednej z domowniczek dawnego Milusina – Jadwigi Jaraczewskiej – młodszej córki Aleksandry i Józefa Piłsudskich. To Pani Jadwiga, dzięki części filmowej, oprowadza gości po kolejnych pomieszczeniach swojego dawnego domu. Wraz z prawnuczką Marszałka, Wandą Onyszkiewicz, czyta również wspomnienia matki – Aleksandry Piłsudskiej. Wszystkie te elementy ekspozycji tworzą unikalny rodzaj narracji, która jest odpowiedzią na tytułowe pytanie Co pamięta Milusin?.
Dopełnieniem wystawy są - rozmieszczone w najbardziej charakterystycznych częściach rozległego ogrodu - plansze z fotografiami, informacjami i anegdotami o dawnych mieszkańcach. Goście dowiadują się z nich jak ważnym elementem życia Piłsudskich był ogród otaczający dworek.

„Każdy się liczy” – 100-lecie Legionów Polskich

Wystawa plenerowa „Każdy się liczy”, prezentowana w stulecie powstania Legionów, jest wielogłosową opowieścią o żołnierzach Legionów, ich walce a także codzienności życia poza pierwszą linią frontu. Wystawa wykorzystuje wspomnienia legionistów i świadectwa literackie.

Wystawa prezentuje zdjęcia legionowe podzielone na moduły pokazujące legionową codzienność i samych legionistów – zarówno podczas walki, jaki i w czasie koszarowego życia. Zdjęcia prezentowane są w postaci wielkoformatowych podświetlanych zdjęć (lightbox)  oraz w postaci trójwymiarowych zdjęć oglądanych na tradycyjnych stereoskopowych lustrzankach. Pokazujemy legionowy humor, zadziorność i przekorę legionistów, odwagę, różnorodność umundurowania, warunki życia na froncie (okopy, ziemianki), rozrywki w czasie wolnym (ćwiczenia fizyczne, sport, twórczość artystyczna i teatr, święta, zabawy przy muzyce), społeczny i obywatelski kierunek działań legionów – kontakty z cywilami (ludnością wiejską, dziećmi, mieszkańcami okolicznych miasteczek).

Integralną częścią wystawy jest literacka opowieść o historii Polskich Legionów i ich Duchu (udostępniona widzom podczas oglądania na odtwarzaczach mp3 w wersji audio), będąca montażem oryginalnych wspomnień legionowych (nierzadko pisanych z samego frontu), autorstwa mniej lub bardziej znanych legionistów. To niezwykłe, szczere i autentyczne świadectwo pokazujące charakter Legionów Polskich z perspektywy zarówno dowódcy, jak i szeregowego żołnierza, a jednocześnie wartka opowieść pełna humoru, dramatyzmu, refleksji i spostrzeżeń dotyczących tamtego czasu. Ten unikalny wielogłos prezentowany na tle gigantycznego (ponad dwudziestometrowego) napisu KAŻDY SIĘ LICZY oraz pięknych zdjęć, na których widzimy dziesiątki twarzy anonimowych legionistów – pozwala lepiej zrozumieć fenomen Polskich Legionów, w których każdy – niezależnie od stopnia, pochodzenia, wykształcenia czy poglądów – się liczył…

Sala Tradycji na terenie Centrum Dialogu „Kostiuchnówka”

Muzeum jest współorganizatorem wraz z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Sali Tradycji na terenie Centrum Dialogu „Kostiuchnówka”, upamiętniającej największą bitwę Legionów Polskich.

Sala nie jest gotowym, zakończonym przedsięwzięciem. Ma zapoczątkować  i wspierać przyszły rozwój działalności edukacyjnej oraz wystawienniczej w Kostiuchnówce, pozwalając  zwiedzającym zapoznać się z wydarzeniami z okresu I wojny światowej i historią Legionów Polskich. W Sali Tradycji można podziwiać oryginalne eksponaty z okresu I wojny światowej (niejednokrotnie odnajdywane podczas prac porządkowych na cmentarzach i pobojowiskach legionowych przez harcerzy i wolontariuszy), a także pamiątki związane ze współpracą Polaków i Ukraińców oraz tradycjami harcerskimi na Wołyniu. Treścią ekspozycji jest więc nie tylko historia, ale także „współczesność” polsko–ukraińskiej współpracy.